W wywiadzie dla Polskiego Radia PiK marszałek Zbigniew Ostrowski stwierdził, że ministerstwo wykluczyło możliwość utworzenia metropolii w Kujawsko-Pomorskiem, argumentując, że powodem tego jest fakt, iż Bydgoszcz i Toruń rozwijają się osobno.

Nie zgadzamy się z taką interpretacją i pragniemy przedstawić nasze stanowisko.
Przede wszystkim, wbrew interpretacji przedstawionej przez marszałka, w dokumencie opracowanym przez ministerstwo nigdzie nie stwierdzono, że Bydgoszcz nie ma szans zostać metropolią ponadregionalną. Analiza ministerstwa to obiektywna diagnoza, która pokazuje obecną pozycję każdego z miast w Polsce, w tym także Bydgoszczy i Torunia, ale nie zamyka przyszłych możliwości rozwoju.
Należy podkreślić, że przedstawiona w projekcie KRK typologia ośrodków centralnych: ∙ pokazuje obecny potencjał poszczególnych miast i ich obszarów funkcjonalnych i nie jest docelowym układem krajowej sieci osadniczej w roku 2050; zgodnie z legendą mapy – przedstawia sytuację na rok 2020, więc w żaden sposób nie odnosi się do przyszłego, a tym bardziej planowanego kształtu sieci miast w Polsce. Jest punktem wyjścia dla prac nad średniookresową strategią rozwoju kraju, które już toczą się w MFiPR – przestrzeń i policentryczność będą ważnymi elementami w rozważaniach na temat rozwoju kraju w najbliższych dziesięciu latach;
Dodatkowo należy zwrócić uwagę na fakt, że typologia ośrodków centralnych wskazana w projekcie KRK nie jest powiązana i nie będzie wpływała na zapisy przygotowywanej ustawy o równoważonym rozwoju miast i ich obszarów funkcjonalnych. Nie ogranicza samorządom ani nie warunkuje dostępu do finansowania inwestycji z różnych źródeł, w tym z UE.
Kluczowym punktem, na który warto zwrócić uwagę, jest argumentacja ministerstwa w odpowiedzi na postulat łącznego liczenia potencjałów obu miast. Zostało jasno wskazane, że nie jest to możliwe ze względu na decyzje podjęte przez same miasta kilka lat temu. Bydgoszcz i Toruń, decydując się na odrębne Zintegrowane Instrumenty Terytorialne (ZIT), podjęły decyzję o realizacji swoich inwestycji samodzielnie. Oznacza to, że oba ośrodki wybrały rozwój niezależny, a ich funkcjonalne powiązania ciążą w odmiennych kierunkach — Bydgoszcz w stronę zachodu, a Toruń w stronę wschodu.
Sugerowana w Państwa uwagach zmiana rangi pojedynczych ośrodków bez zmian całej metodyki byłaby niezgodna z zastosowanym podejściem naukowym. Nie jest również możliwe łączne zobrazowanie potencjału ośrodków Bydgoszczy i Torunia w sytuacji utrzymywania odrębności funkcjonalnej obu ośrodków (dwa odrębne Zintegrowane Instrumenty Terytorialne, przeciwległe ciążenia obu ośrodków do budowania powiązań funkcjonalnych – Bydgoszcz w kierunku zachodnim, Toruń w kierunku wschodnim).
Biorąc pod uwagę powyższe, w projekcie KRK rozwinięty zostanie opis dot. typologii struktury sieci osadniczej kraju, wskazując na jego diagnostyczną funkcję, a nie przesądzającą o możliwościach rozwoju poszczególnych ośrodków miejskich w przyszłości.
Z perspektywy ministerstwa, kreowanie metropolii bydgosko-toruńskiej w takim układzie jest niemożliwe, co wyraźnie wynika z naukowego podejścia zastosowanego w analizie. Sugerowana przez władze województwa zmiana rangi ośrodków bez zmiany metodologii byłaby niezgodna z tym podejściem. Ostatecznie, ministerstwo nie wykluczało przyszłości Bydgoszczy jako potencjalnej metropolii.
Na temat łączenia ośrodków wypowiedział się również dr Karol Janas z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów
I tutaj jest druga kwestia (…), że gdyby potraktować łącznie potencjał Bydgoszczy i Torunia, tak jakbyśmy dodali je matematycznie, to rzeczywiście mielibyśmy ten wskaźnik i przeskoczylibyśmy do zbioru, który nazwaliśmy akurat metropoliami ponadregionalnymi (…). Jest to, myślę, kwestia bardzo ważna. Właśnie jak traktujemy te potencjały i tutaj absolutnie zgadzamy się – zamieściliśmy nawet po tej dyskusji taką ramkę w raporcie. Dlaczego traktujemy te dwa ośrodki odrębnie i te argumenty tam przedstawiliśmy, o tym, że nie ma tej fizycznej łączności obu ośrodków. Myślę, że argument kwestii współpracy też jest bardzo ważny. To po prostu są dwa miasta tak i nieprzypadkowo tak się stało, więc trudno tutaj traktować faktycznie tę koncepcję jednej metropolii realistycznie.
Obecne dążenie do utworzenia wspólnej metropolii bydgosko-toruńskiej niesie ze sobą poważne zagrożenia dla rozwoju obu miast, a szczególnie Bydgoszczy. Koncepcja duopolu, czyli metropolii składającej się z dwóch ośrodków, jest teoretycznie trudna do utrzymania i w praktyce rzadko stabilna.
Wracając do tej koncepcji duopolu, bo to też właśnie tak zostało nam przedstawione, że może być taka wyjątkowa sytuacja, że mamy metropolię, która jest bipolem, duopolem. Z perspektywy takiej teoretycznej, nie znamy w naturze takich przypadków za wiele, znaczy oczywiście zdarzają się, bo to jest wynik takich lub innych, często okoliczności. Natomiast w dłuższej perspektywie czasu nie są to układy stabilne. Zawsze jest tak, że któreś miasto w pewnym momencie zaczyna dominować. Czym dłużej taka sytuacja niestabilności trwa, tym gorzej z punktu widzenia szans rozwojowych tych miast, ponieważ one konkurują ze sobą. I to miasto, które miałoby największą szansę na rozwój, w pewien sposób zamiast inwestować w rozwój i starać się być może dostosować właśnie do tej wyższej kategorii, traci szansę, energię, czas i pieniądze – dr Karol Janas, Instytutu Rozwoju Miast i Regionów
Współpraca Torunia i Bydgoszczy: Prezydent Gulewski szuka wspólnych płaszczyzn, ale brak konkretów
Prezydent Torunia, Paweł Gulewski, zwraca uwagę na potrzebę połączenia potencjałów Bydgoszczy i Torunia jako jedynej drogi do osiągnięcia statusu metropolii na poziomie krajowym. Jednocześnie otwarcie przyznaje, że nie jest pewien, gdzie dokładnie można znaleźć płaszczyzny współpracy, które połączyłyby oba miasta. Prezydent podkreśla trudności w identyfikacji obszarów, w których nie występują rozbieżności interesów, co stanowi istotną przeszkodę na drodze do wzajemnego porozumienia. Pomimo braku jasnej wizji, deklaruje chęć dalszych rozmów z Bydgoszczą, choć bez konkretnych pomysłów na rozwiązanie tego problemu.
Jedynym sposobem na dołączenie do metropolii krajowych jest połączenie potencjału Bydgoszczy i Torunia oraz znalezienie spraw, które będą te dwa miasta łączyć. – Jak przekonać do tego bydgoszczan? Nie mam pojęcia – nie ukrywa prezydent. – Jak rozmawiać z nimi, żeby się jednak przekalibrować trochę, przynajmniej znaleźć trzy-cztery obszary, co do których nie mamy żadnych rozbieżnych interesów? Nie wiem. Ja nie mam na to pomysłu. My na pewno będziemy rozmawiać z przyjaciółmi z Bydgoszczy, bo nie chciałbym eskalować konfliktu, ale będziemy rozmawiać twardo – Paweł Gulewski, Prezydent Torunia . źródło: tokfm
W najnowszej wypowiedzi prezydent Torunia, Paweł Gulewski, podkreśla potencjalne zagrożenie, jakie może stanowić Bydgoszcz, jeśli Toruń nie będzie dbał o swój dynamiczny rozwój. Prezydent zwraca uwagę, że Bydgoszcz, dzięki większym zasobom terytorialnym i ludnościowym, może stać się realnym konkurentem, szczególnie w zakresie przyciągania nowych firm, mieszkańców oraz wykorzystania lokalnego potencjału zawodowego. Gulewski przestrzega, że brak aktywnych działań ze strony Torunia może skutkować utratą szans na rozwój, co wzmocni pozycję Bydgoszczy w regionie.
Jeśli nie zadbamy o własny interes, nie będziemy się szybko rozwijać, to może się stać konkurentem, takim realnym w sensie absorpcji potencjału zawodowego, ludnościowego. Jeśli my staniemy, na przykład w możliwościach lokalizowania nowych firm, rozbudowy tego, co jest, projektowaniu ścieżek rozwojowych mieszkańcom, a także tym ludziom, których chcemy tu ściągać, to Bydgoszcz – większa jeśli chodzi o potencjał terenowy i ludnościowy – może stać się dla nas realnym zagrożeniem. – Paweł Gulewski, Prezydent Torunia . źródło: kujawy-pomorze.info.
Marszałek Ostrowski a interesy Bydgoszczy: czy działania faktycznie wzmacniają pozycję miasta?
Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, Zbigniew Ostrowski, odgrywa istotną rolę w kształtowaniu polityki regionalnej, jednak jego działania budzą wątpliwości co do skuteczności w obronie interesów Bydgoszczy. Przykładem tego może być głosowanie nad połączeniem Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Bydgoszczy, podczas którego marszałek poparł decyzję o pozbawieniu bydgoskiego ośrodka samodzielności i podporządkowaniu go Toruniowi.

Rodzi to pytania o to, co marszałek Ostrowski faktycznie robi, aby wzmacniać pozycję Bydgoszczy. Czy poza apelami o zównaniu potencjałuy obu miast podejmuje konkretne działania na rzecz budowania potencjału Bydgoszczy?
Jak wpływa na poprawę jej postrzegania w dokumentach planistycznych i rozwój lokalnej infrastruktury? Te kwestie wymagają zdecydowanych i widocznych działań, które na razie są mało zauważalne.






