
Niekończąca się rozbudowa szpitala we Włocławku – co poszło nie tak?
Rozbudowa Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku, która miała być chlubą regionalnej służby zdrowia, stała się symbolem złego zarządzania, licznych zaniedbań i nieudolności administracyjnej. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport pokontrolny, który nie pozostawia złudzeń – inwestycja była źle przygotowana i przeprowadzona, a odpowiedzialność za ten stan rzeczy spoczywa na zarządzie województwa kujawsko-pomorskiego, w tym marszałku Piotrze Całbeckim.
Według pierwotnych założeń budowa miała zakończyć się w listopadzie 2023 roku. Jednak mimo wydania 113 mln zł, dwa nowe budynki wciąż są w stanie surowym, a finalizacja inwestycji przewidziana jest dopiero na 2029 rok – aż 6 lat później niż zakładano. Co gorsza, pierwotny budżet rozbudowy, wynoszący 155,4 mln zł, wzrósł ponad dwukrotnie, do szacunkowej kwoty przekraczającej 400 mln zł, a nawet te środki mogą okazać się niewystarczające.
Błędy projektowe i nadzorcze
NIK w swoim raporcie zwraca uwagę, że nieprawidłowości miały miejsce na wielu etapach realizacji projektu. Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Medyczne Sp. z o.o. (KPIM), odpowiedzialne za przygotowanie i nadzór nad inwestycją, nie zweryfikowały poprawnie dokumentacji projektowej, co doprowadziło do licznych błędów konstrukcyjnych. Audyt wykazał aż 890 usterek, w tym 208 o charakterze krytycznym. Niewłaściwie zaprojektowane elementy obejmowały m.in. przeciążoną konstrukcję lądowiska, brak oświetlenia dziennego w pomieszczeniach, a nawet zbyt wąskie korytarze.
Szpital z kolei nie powołał zespołu do nadzorowania projektu, co według NIK mogło przyczynić się do eskalacji problemów. Co więcej, teren pod budowę nie został odpowiednio sprawdzony – dopiero w trakcie robót odkryto niezinwentaryzowane instalacje podziemne, co znacznie podniosło koszty zagospodarowania terenu (z 13 mln zł do 40,6 mln zł).
Kosztowne zaniedbania i brak nadzoru
Zaniedbania te skutkowały nie tylko opóźnieniem budowy, ale również nałożeniem korekty finansowej na szpital. Instytucja Zarządzająca nałożyła karę w wysokości 246,7 tys. zł za wydatki niekwalifikowalne, a NIK wskazała dodatkowe nieprawidłowości związane z opłaceniem prac wykonanych po zakończeniu okresu kwalifikowalności.
Najbardziej jaskrawym przykładem niegospodarności był jednak przypadek zakupu kamienia węgielnego w formie rzeźby za ponad 221 tys. zł. Zamówienie z wolnej ręki, bez wykazania braku alternatywnych wykonawców, było sprzeczne z ustawą o zamówieniach publicznych. Gotowa rzeźba, która miała stać się wizytówką szpitala, do dziś znajduje się w pracowni rzeźbiarskiej, mimo że szpital zapłacił za nią pełną kwotę.
Wnioski NIK i możliwe konsekwencje
NIK wskazała, że zaistniała sytuacja jest efektem braku skutecznych mechanizmów zarządzania i nadzoru. W odpowiedzi na wyniki kontroli, Izba sformułowała siedem wniosków pokontrolnych, z czego trzy zostały już wdrożone, a cztery czekają na realizację.
Co więcej, w związku z podejrzeniami o działania noszące znamiona korupcyjne, NIK planuje złożyć zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Równolegle, zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych może zostać skierowany do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.
Kto poniesie odpowiedzialność?
W świetle raportu NIK trudno uciec od wniosku, że główną odpowiedzialność za fiasko rozbudowy szpitala ponosi zarząd województwa kujawsko-pomorskiego, na czele z marszałkiem Piotrem Całbeckim.
Wyniki kontroli NIK są sygnałem alarmowym dla zarządu województwa oraz wszystkich podmiotów zaangażowanych w realizację inwestycji. Jeśli nie zostaną wdrożone pilne i adekwatne środki naprawcze, rozbudowa szpitala może stać się jednym z najgłośniejszych przykładów niegospodarności publicznej w regionie.






